Tomasz Piasecki: Nie oczekujemy (na razie) pięknych widowisk

Wysokim zwycięstwem MKS Ciechanów zakończył się sobotni sparing ciechanowian z Iskrą Krasne. Pod nieobecność Piotra Dziewickiego, rolę pierwszego trenera pełnił Tomasz Piasecki.

– Piotr pojechał z rodziną na ferie. Tak to jest w związkach małżeńskich, że żonie nie można odmówić – powiedział z uśmiechem Piasecki.

MKS lepiej i przede wszystkim skuteczniej zagrał w drugiej połowie, zdobywając aż cztery gole. Jednak zdaniem Piaseckiego, styl i same zwycięstwo, nie mają dużego znaczenia w najcięższym dla piłkarzy momencie przygotowań.

– Na razie nie oczekujemy pięknych widowisk. W drugiej połowie zagrała jedenastka bardziej doświadczonych zawodników – ocenił. – W tygodniu poprzedzającym mecz z Iskrą, pracowaliśmy nad wytrzymałościową tlenową. Chłopcy poczuli te obciążenie. W dzisiejszym sparingu można było zauważyć, że niektórzy poruszali się jak „żółwie” z tak zwanym „betonem” w nogach – dodał i zaznaczył, że treningi w kolejnych tygodniach będą stopniowo coraz lżejsze.

W sobotę z bardzo dobrej strony pokazał się Marcin Kruczyk. 20-latek dostał od trenera 45 minut i w pełni je wykorzystał. Zdobył dwie bramki i wywalczył rzut karny. – To będzie nasz wielki atut w rundzie rewanżowej – nie ma wątpliwości Tomasz Piasecki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *