dsc023

IV liga: Przegrana bitwa z Mazovią, wojna trwa nadal!

Pierwszej wiosennej porażki doznali w sobotnie popołudnie piłkarze MKS Ciechanów, przegrywając w meczu wyjazdowym z Mazovią Mińsk Mazowiecki 1:2 (0:2).

Gospodarze otworzyli wynik spotkania w 21. minucie. Rzut karny wykorzystał Żenia Romanov. Tuż przed przerwą prowadzenie Mazovii podwyższył Michał Bondara.

W drugiej połowie MKS za sprawą Bartosza Mroczka, zdobył gola kontaktowego, ale to wszystko na co było stać zielono-biało-czerwonych, którzy ostatnie minuty grali z przewagą jednego zawodnika.

Ciechanowian czeka teraz dłuższa przerwa w rozgrywkach, bowiem najbliższy mecz z Tęczą Łyse zostanie zweryfikowany jako walkower na korzyść MKS-u. Po Świętach Wielkanocnych, w 27. kolejce, podopieczni Piotra Dziewickiego zmierzą się z Czarnymi Węgrów (23.04 g. 17:00).

Mazovia Mińsk Mazowiecki – MKS Ciechanów 2:1 (2:0) -> TABELA -> TERMINARZ

MKS: Folc – Nowotka, Podsiadlik, Nawotczyński, Olszewski – Witak (Mroczek 36′), Lemanek, Cichowski (Matusiak 80′), Litun, Kruczyk – Żylski.

Bramki: Romanov 21′, Bondara 42′ – Mroczek 60′.

Kartki: Kaczyński (dwie żółte, w konsekwencji czerwona), Puciłowski (ż), Krajewski (ż) – Lemanek (ż).

12 comments

  1. Wg mnie ten mecz to przegrał trener a nie piłkarze. Oni się starali i dali z siebie wszystko. A to, że Mroczek i Tedy siedzieli na ławce zamiast grać od początku to tylko trener wie dlaczego miał taką świetną myśl. Z Teddym przy zmianie to też niezły kabaret był. Zimno i duży wiatr, a on w spodenkach z 15 minut czekał na zmianę, po czym trener znowu wysłał go na rozgrzewkę, a później znowu z 15 minut czekał przy linii na zmianę bo jakiś błąd był na kartce wypisywanej przy zmianie i sędzia boczny kazał ją poprawić. Jaja niesamowite. I tak sobie myślę, że my zawodników na III ligę już mamy. Potrzeba nam teraz trenera. O zwycięstwach decydują w wielu przypadkach drobiazgi, niby małe rzeczy. Dużo rolę odgrywa też umiejętność ustawienia zawodników i prowadzenia ich w czasie meczu. A przesunięcie Nawotczyńskiego do ataku, z całym szacunkiem dla tego zawodnika to prawdziwy majstersztyk. Nawet nie mogę tego nazwać ryzykownym zagraniem. Sama porażka to nic strasznego Barcelona też wczoraj przegrała. To jest sport. Jeszcze jest sporo punktów do zdobycia więc walczcie zawodnicy o wszystko do końca. Jeśli wywalczycie awans to dzięki sobie. Ja w was i awans wierzę.

  2. A ja myślę że jak trener odejdzie to i kilku graczy też.I znów kilka lat posuchy.Nie ukrywajmy to,że paru zawodników jest dzięki trenerowi i dla trenera.

  3. Tak jak Ciechanowianin mówisz 85% kadry mamy na 3 ligę ale trenera nie w ogóle nasz zespół nie ma stylu gry bo nikt im żadnej taktyki nie nauczył ta którą grają to tzw.2 uda albo się uda albo się nie uda.

  4. Myślę, że jak niektórzy zawodnicy odejdą razem z trenerem to nie będzie to żadna strata dla naszego MKS. W ich miejsce przyjdą inni z innym trenerem. Życie. Bardziej się boję, że nadmuchany balon pęknie i zostaniemy bez trenera, bez zarządu i bez piłkarzy, a tylko z Akademią.

  5. Z tym trenerem odejdą ci co przy innym nawet na ławkę rezerwowych by się nie załapali. Nie miejsce tu, żeby wymieniać o kogo chodzi, zainteresowani doskonale wiedzą. W trakcie rozgrywek piłkarze są nietykalani, trener niekoniecznie. Tylko czy znajdzie się jakiś wolontariusz, który chciałby za darmo pracować? O to jest pytanie.

  6. Ciechanów musi awansować.Innego wyjścia nie mają.Albo awans …….albo tułaczka przez następne lata.Nie wiem czy to dobra droga.Chociaż…..patrz Sulejówek!!!!!!!!!!Nie wiem.5 poziom rozgrywek a w grę wchodzą tak duże pieniądze…………………………………..

  7. Cy musi..? Da się zbudować drużynę w dwa sezony? A gdzie reszta? Zaplecze, organizacja klubu, Akademia.. Awans to plan na lata, ale chyba nie na dwa.

  8. kto jest w stanie podać składy drugiej drużyny w dwóch dotychczasowych meczach B klasy. Sprawdzimy sobie czy te lachy, martiny i inne megautalentowane nabytki co się nie łapią do pierwszego składu są w rytmie meczowym

  9. Robin Hood ty chyba myślisz o awansie do extraklasy:). To rzeczywiście nie da się tego osiągnąć w dwa sezony. System rozgrywek na to nie pozwala. A przypomnę ci, ze w tym roku obchodzimy hucznie 90-cio lecie istnienia klubu. Wiec zaplecze jest, organizacja klubu jest, powiem więcej jest nawet zarząd i trener i 4 razy w tygodniu treningi. Jest też od wielu lat Akademia. Tylko efekty pracy mało widoczne. Po raz kolejny w tym roku wycofano z rozgrywek juniorskich najstarszy rocznik (2000) i umożliwiono im reprezentowanie klubu w B klasie. Efekt do dziś dwa mecze i dwie porażki. Jasne że wynik nie jest ważny zaraz ktoś powie. A fajnie, że w ogóle grają. I z tym się zgadzam – fajnie, że w ogóle grają. Jeśli chodzi o składy w pierwszym meczu grał Sosnowski i Nazar Litun. W drugim sama młodzież. Ciekawe co porabia bramkarz, który przyszedł zimą. A jak wygląda teraz ławka rezerwowych w pierwszej drużynie to ci co chodzą na mecze widzą. Przypomnę, że jesienią było około 30 zawodników gotowych do grania. Gdzie teraz są?

  10. Myślałem o awansie, który nie będzie jednosezonowym epizodem w historii klubu. Dlatego pisałem o planie na lata. Kupić drużynę do awansu zawsze można, ale kiedy nie będzie „sianka” nie będzie „granka”. Czy MKS jest naprawdę gotowy do awansu pod każdym względem?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *