812ce-dsc015

IV liga: Bolesna porażka w Ząbkach

Nikt nie spodziewał się takiej bolesnej inauguracji sezonu – skrajnie niekorzystny wynik, ale warto już w pierwszym zdaniu zaznaczyć duże zaangażowanie i pozytywną postawę każdego zawodnika MKS Ciechanów! Pomimo takiego rezultatu, absolutnie nie można mieć pretensji do żadnego z naszych piłkarzy, gdyż każdy zagrał z maksymalnym zapałem i oddając mnóstwo swojego zdrowia.

Pierwsza połowa nie zwiastowała takiego przykrego zakończenia. Już od pierwszych minut dało się zauważyć przewagę Dolcana w prowadzeniu gry oraz utrzymywaniu się przy piłce, jednak nie przekładało się to na groźne sytuacje strzeleckie. Najdogodniejszą okazję do otwarcia rezultatu meczu miał jednak Damian Matusiak – w 17. minucie po składnie przeprowadzonym kontrataku znalazł się on w sytuacji sam na sam z bramkarzem, jednak nieznacznie chybił obok bramki. Kolejne minuty pierwszej połowy to dużo walki w środku pola oraz próby stwarzania zagrożenia po stałych fragmentach gry – po 45. minutach gry na tablicy widniał bezbramkowy remis.

Druga połowa to zupełna zmiana obrazu meczu – w 47. minucie po uderzeniu z dystansu Łukasz Zaniewski otworzył wynik dla Dolcanu. Kibice MKS Ciechanów którzy wybrali się do Ząbek nie musieli długo czekać na wyrównanie – po podaniu z bocznego sektora boiska piłkę do siatki skierował w 48. minucie Szymon Janakakos.

Gdy wydawało się, że MKS będzie walczył o korzystny rezultat w tym spotkaniu, w 52. oraz 68. minucie dwoma trafieniami popisał się Patryk Kozierkiewicz – najpierw wykorzystał on zamieszanie po rzucie rożnym i strzałem z dystansu zaskoczył naszego bramkarza, a za drugim razem dobijał on uderzenie Marcina Stańczyka z rzutu wolnego.

Dolcan kontynuował swoją passę skuteczności – Marcin Stańczyk podwyższył na 4:1 w 78. minucie po rzucie karnym. Marcin Borowiec sfaulował w polu karnym strzelca dwóch poprzednich trafień, Patryka Kozierkiewicza. To nadal nie był jednak koniec koncertu strzeleckiego zawodników z Ząbek.

W 81. minucie Grzegorz Krystosiak po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową skierował piłkę do siatki, a w 85. minucie Marcin Stańczyk wykorzystując zamieszanie po wrzucie z autu w naszym polu karnym ustalił wynik spotkania na 5:1.

Trafienia z dystansu, stałe fragmenty gry i rzut karny… Dolcan bezsprzecznie zwyciężył w tym meczu, a trzy punkty sprawiedliwie zostały w Ząbkach, jednak piłkarze MKS Ciechanów pomimo takiego wyniku nie mają powodów do smutku i mogą z wysoko podniesioną głową pewnie patrzeć w przyszłość. Oczywiście, należy liczyć się z negatywnymi komentarzami oraz głosami krytyki które w perspektywie ostatnich miesięcy często towarzyszyły naszemu zespołowi, jednak sympatycy MKS Ciechanów obecni w Ząbkach mogli naocznie zobaczyć duże zaangażowanie i olbrzymi pech podopiecznych Trenera Tomasza Piaseckiego.

Wszyscy myślimy już o kolejnym meczu z Błękitnymi, który został zaplanowany na niedzielę 20 sierpnia o godzinie 17:30 w Raciążu. Jeszcze raz dziękujemy naszym zawodnikom za mecz w Ząbkach i jesteśmy pewni, że wszystko potoczy się pozytywnie i będziemy mogli cieszyć się z kolejnych zwycięstw MKS Ciechanów.

IV liga – 1. kolejka (13.08.2017): Dolcan Ząbki – MKS Ciechanów 6:1

MKS: Olszewski R. – Olszewski K., Borowiec M., Nowotka, Kowalski (73′ Matusiak R.), Martin (87′ Załęski), Tosik, Janakakos (76′ Sokołowski), Tabaka (58′ Żbikowski), Matusiak M., Matusiak D

Bramki: Zaniewski 47′, Kozierkiewicz 52′, 68′, Stańczyk 78′, 85′, Krystosiak 81′ – Janakakos 48′

Fot. Grzegorz Hoffman/CiechanowInaczej.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *