IV liga: Nieustępliwy MKS Ciechanów na remis z Bugiem Wyszków

Kapitalne spotkanie, mnóstwo emocji, brak szczęścia i tylko remis w meczu z Bugiem Wyszków – tak w skrócie można określić sobotni mecz naszego zespołu. Ponad 200 Kibiców zgromadzonych na stadionie MOSiR w Ciechanowie mogło zobaczyć walecznych i nieustępliwych piłkarzy MKS Ciechanów.

Mecz zaczął się dosyć pechowo dla naszych piłkarzy, gdyż już w 6. minucie Daiji Kimura zaskoczył Rafała Olszewskiego i strzelił pierwszą bramkę dla Bugu. Na naszych zawodników zadziałało to mobilizująco – w ciągu kolejnych kilkunastu minut to MKS był stroną przeważającą. Przeciwnicy skupiali się przede wszystkim na obronie, licząc na grę z kontrataku.

Ataki piłkarzy MKS Ciechanów przyniosły skutek już w 20. minucie meczu, kiedy to Damian Matusiak wykorzystał idealne podanie Tomasza Kamińskiego w polu karnym i z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki, doprowadzając do remisu.

Zaledwie dwie minuty później Karol Borowiec był bliski wyprowadzenia naszego zespołu na prowadzenie, kiedy to po dośrodkowaniu Szymona Janakakosa z rzutu rożnego nieznacznie chybił nad bramką Bugu – swoje szanse mieli także Patryk Tosik, Kamil Olszewski czy Jan Martin.

W 40. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Mariusz Mikłowski sfaulował jednego z zawodników Bugu w naszym polu karnym – strzał z 11-metra na bramkę zamienił  Mateusz Maciak. Do przerwy wynik nie uległ zmianie – zaledwie jednobramkowa przewaga Bugu ciągle była w zasięgu naszych zawodników, dając nadzieję, na odwrócenie losów tego spotkania.

Druga połowa meczu to zdecydowana dominacja zawodników MKS Ciechanów – już od pierwszych minut drugiej odsłony nasi piłkarze z dużą determinacją przystąpili do odrabiania strat. W 47. minucie po dośrodkowaniu z lewej strony boiska Patryk Tosik uderzał piłkę głową, która niefortunnie odbiła się kolejno od poprzeczki, linii bramkowej i wróciła na plac gry.

Kilka sytuacji wykreował Tomasz Kamiński, aktywni byli Patryk Tosik oraz Damian Matusiak – w bramce Bugu świetnie spisywał się jednak Łukasz Rogulski, broniąc kilka groźnych sytuacji. Groźnym strzałem próbował również zaskoczyć bramkarza w 76. minucie Marcin Borowiec, jednak ciągle to nasi przeciwnicy utrzymywali się na prowadzeniu.

Dopiero w 79. minucie zamieszanie w polu karnym po dośrodkowaniu Szymona Janakakosa z rzutu rożnego wykorzystał Paweł Nowotka doprowadzając do remisu i dając naszemu zespołowi szanse na zwycięstwo w tym spotkaniu.

Ostatnie minuty tego spotkania to kilka kolejnych, praktycznie stuprocentowych szans na zdobycie bramki dla MKS Ciechanów – swoje okazje miał wprowadzony po przerwie Sebastian Tabaka oraz dwukrotnie po rzutach rożnych Karol Borowiec. Do końca meczu rezultat jednak nie uległ zmianie i obie drużyny schodziły z boiska z remisem 2:2.

Mnóstwo niewykorzystanych sytuacji, duża szansa na zwycięstwo – nasi piłkarze pokazali jednak swoją siłę oraz zostawili dużo zdrowia na boisku, za co im dziękujemy! Każdy kibic mógł na własne oczy zobaczyć, jak duży potencjał drzemie w zespole MKS Ciechanów.

Kolejny mecz przed naszymi zawodnikami już w środę 30 sierpnia – o 15:00 zmierzymy się w Płocku z rezerwami ekstraklasowej Wisły.

IV liga – 3. kolejka (26.08.2017): MKS Ciechanów – Bug Wyszków 2:2

MKS: Olszewski R. – Borowiec M., Mikłowski, Borowiec K., Olszewski K., Nowotka, Tosik, Janakakos, Kamiński, Martin, Matusiak D.

Bramki: Matusiak D. 20′, Nowotka 79′ – Kimura 5′, Maciak M. 41′

Fot. Grzegorz Hoffman/CiechanowInaczej.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *